Puścić do szkoły, czy nie? Oto jest pytanie!

Chyba już pisałam, że chciałabym by Adaś poszedł do szkoły rok później, tzn w wieku 7 lat. Do tej pory myśląc o tym, dodawałam sobie stwierdzenia –  „zrobię wszystko”,  „bez względu na okoliczności” chcę Go odroczyć. Teraz zaczynam trochę mięknąć. Po pierwsze i chyba to jeden z najważniejszych, jak nie najważniejszy czynnik – Adaś bardzo chce iść do szkoły. Po drugie dlatego, że słyszę opinię innych, że spokojnie sobie poradzi.
W przedszkolu (jak we wszystkich „zerówkach”) zrobili Adasiowi test gotowości do szkoły. Właśnie odebrałam papiery… cóż sami przeczytajcie:

001 002

Oczywiście nie wszystko jeszcze ode mnie zależy bo musimy się zgłosić do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej na początku roku. Dużo będzie zależało od tego co powie nam Pani Pedagog i jak to podsumuje – przecież z autyzmu się nie wychodzi.

W każdym razie ja już nie jestem taka w 200% pewna co zrobię jeśli będę miała wybór.

2 myśli nt. „Puścić do szkoły, czy nie? Oto jest pytanie!

  1. Kama

    Witam,
    jestem pod wrażeniem postępów u Pani syna. Przeczytałam diagnozę na temat gotowości szkolnej. Super że Jaś uzyskal taki wynik. Proszę się jednak dobrze zastanowić nad posłaniem dziecka do szkoły ze względów emocjonalnych, z którymi wg opisów w diagnozie ma problem. Sama jestem mamą 4 dzieci. Dwoje z nich chodzi już do szkoły. Najstarsza córka do 5 klasy a młodszy syn Maciek do 3 klasy. Właśnie Macka poslalismy do szkoly rok wcześniej. Syn widząc starsza siostrę bardzo chciał iść juz do szkoły. Opinia na temat gotowości mojego syna do szkoły również była bardzo pozytywna poza właśnie rozwojem emocjonalnym. Maciek jest bardzo wrażliwy. Teraz kiedy jest w 3 klasie mam wielkie obawy przed klasą 4 . Znam już doświadczenie 4 klasy z życia córki, która w szkole nie ma żadnych problemów,a mimo to wcale nie było jej taklatwo. Jest ogromny przeskok z edukacji wczesnoszkolnej do pozniejszych klas. Jestem tez pedagogiem. Wiem, że gdybym mogła cofnąć czas, to z ta wiedzą,która mam teraz nie poslalabym Macka do szkoly wlasnie ze wzgledu na rozwoj emocjonalny. Nie jest mu teraz łatwo w tej szkole i czuje zniechecenie mimo ze intelektualnie i społecznie radzi sobie bardzo dobrze. Nie odradzam Pani. Dzielę się wlasnym doswiadczeniem. Proszę przemyśleć jeszcze raz ta ważną decyzję. Często niestety bagatelizujemy rozwoj emocjonalny,skupiamy się na rozwoju poznawczym, a teraz wiem już nie tylko jako pedagog, ale i z doswiadczenia mamy jak bardzo jest on wazny.
    Pozdrawiam

    1. admin Autor wpisu

      Witam, bardzo Pani dziekuję za ten wpis. My postnowiliśmy, że damy Adasia do zerówki. Mamy jednak pewne problemy ze strony dyrekcji (boją się dziecka z orzeczeniem, mimo, ze nie widzieli Adasia) i nie raz jeszcze przychodzi mi na myśl, a może dać Go już do szkoły, przecież tak świetnie sobie radzi i z czytaniem i pisaniem i liczeniem. Dzięki Pani wpisowi wiem, że nie ma co kombinować. Za duże ryzyko.
      Pozdrawiam gorąco i jeszcze raz dziękuję!

Możliwość komentowania jest wyłączona.